Ten wpis będzie dotyczyć czegoś co może przydarzyć się nie tylko osobom, które tworzą startupy ale każdemu z nas.
Zapewne wiele osób słyszało o funduszach, które „skupywały” wierzytelności od banków (np. niespłacone kredyty) i następnie pozywały dłużników lub spadkobierców dłużników o zapłatę zaległych kwot, które wraz z odsetkami i szeregiem pobocznych kosztów osiągały wielokrotność pierwotnej kwoty zobowiązania.
W zeszłym tygodniu po raz kolejny udało mi się doprowadzić do oddalenia powództwa Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego, który „skupował” wierzytelności od banków, co może nie byłoby niczym specjalnym, gdyby nie to, że kwestia przedawnienia roszczenia nie była oczywista, a wręcz można by powiedzieć, że była w ocenie moich klientów wątpliwa.
Jedną z pierwszych rzeczy, które należy sprawdzić otrzymując pozew od takiego Funduszu poza tym, czy w ogóle pozwano właściwą osobę i czy powód (Fundusz) w sposób prawidłowy nabył wierzytelność,  jest ustalenie czy roszczenie nie uległo przedawnieniu.
W kilku ostatnich sprawach które udało mi się wygrać schemat wyglądał w zasadzie tak samo, a mianowicie:
  • Kowalski zawarł umowę pożyczki z bankiem;
  • Kowalski nie spłacił kilku lat pożyczki i w związku z tym bank wypowiedział umowę pożyczki i wezwał do natychmiastowej zapłaty całego należnego zobowiązania;
  • Kowalski w wyznaczonym terminie nie spłacił całej pożyczki wraz z należnymi odsetkami;
  • Bank występował do właściwego sądu o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu i tytuł taki niezwłocznie otrzymywał;
  • Bank kierował sprawę do komornika, ale w miedzy czasie postanowił sprzedaż swoją wierzytelność Niestandaryzowanemu Sekurytyzacyjnemu Funduszowi Inwestycyjnemu;
  • Bank po sprzedaży nieruchomości składał wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego.
  • Fundusz występował z pozew o zapłatę przeciwko Kowalskiemu.
We wszystkich przypadkach przedawnienie wcale nie było takie oczywiste, a to z tego powodu, że przykładowo w stosunku do Pana Kowalskiego:
  • termin przedawnienia rozpoczął bieg w styczniu 2013 roku;
  • w lipcu 2015 roku bank wystąpił o nadanie klauzuli wykonalności, co przerwało bieg przedawnienia, albowiem taka czynność była uznawana za „czynność przedsięwziętą bezpośrednio w celu egzekwowania roszczeń”;
  • we wrześniu 2015 roku bank skierował wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, co również doprowadziło do przerwania biegu przedawnienia (przynajmniej w tamtym momencie);
  • w listopadzie 2015 roku bank „sprzedał” wierzytelność na rzecz funduszu;
  • w grudniu 2015 komornik na wniosek banku umorzył postępowanie egzekucyjne;
  • w marcu 2016 roku fundusz pozwał dłużnika o zapłatę kwoty prawie 55.000 zł.
Ów brak oczywistości wynikał z tego, że przez wiele lat nie było jasne czy działania, które przerwały bieg przedawnienia z korzyścią dla banku rozciągają się również na nabywcę wierzytelności czyli na Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego ostatnimi czasy wypracowano już jednolite stanowisko, że wniosek o wszczęcie egzekucji nie przerywa biegu przedawnienia jeżeli komornik umorzył postępowanie egzekucyjne na wniosek wierzyciela, który w toku tej egzekucji dokonał przelewu egzekwowanej wierzytelności. Sąd Najwyższy podkreślał, że nabywca wierzytelności (Fundusz) niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności.
Wykorzystując daty wskazane wyżej oznaczałoby to, że odpada przerwa przedawnienia z września 2015 r., ale w dalszym ciągu pozostawała kwestia przerwy z lipca 2015r.
W związku z tym w sprawie Pana Kowalskiego były dwa rozwiązania – albo roszczenie się nie przedawniło (na skutek przerwy w lipcu 2015r. roszczenie przedawniało się dopiero w lipcu 2018r.) albo roszczenie przedawniło się w styczniu 2016r. (3 lata od dnia wymagalności roszczenia).
Wszystkie wyroki w których reprezentowałem klientów są już prawomocne i we wszystkich oddalono powództwo. Udało mi się przekonać Sądy, że nie tylko w stosunku do Funduszu nie może być brana pod uwagę przerwa wywołana złożeniem wniosku o wszczęcie egzekucji przez bank ale nadto  przerwa zainicjowana przez bank wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu.

BRAK KOMENTARZY