Już jakiś czas temu pisałem o ogólnych zasadach odpowiedzialności za naruszenie praw autorskich a dokładnie za naruszenie majątkowych praw autorskich (tutaj). Opisałem również jak osoba uprawniona może żądać zaniechania naruszeń (tutaj). Dziś nadszedł czas na pierwsze roszczenie, które już na początku wiąże się z konkretnymi kwotami, a mianowicie opiszę żądanie zasądzenia odszkodowania od osoby, która dokonała naruszenia praw autorskich. Jest to jednak temat bardzo obszerny w związku z czym najpierw poruszę kwestię odpowiedzialności ponoszonej na zasadach ogólnych a w kolejnym wpisie będzie mowa o żądaniu zapłaty konkretnej (zryczałtowanej) sumy pieniężnej dla uprawnionego.

Co w ustawie piszczy?

Do 1 lipca 2015 roku artykuł 79 w interesującym nas zakresie miał następujące brzmienie:

Art. 79. Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
  1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
(…)
3) naprawienia wyrządzonej szkody:
a) na zasadach ogólnych albo
b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu

Art. 79 pkt 3 lit. b pr. aut. częściowo został uznany za niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji RP, wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 czerwca 2015r. (Dz. U. z 2015 r. poz. 932). Owe orzeczenie skutkuje tym, że przepis z dniem 1 lipca 2015r. traci moc w zakresie, w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej – w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Niestety ustawodawca po 2 lipca 2015 roku nie zdążył znowelizować przepisu i w ustawie figuruje cały czas taki sam zapis a jedynie sądy wydając rozstrzygnięcia uwzględniają fakt, że nie należy zasądzać trzykrotności stosownego wynagrodzenia w przypadku zawinionego naruszenia. Jest to w mojej ocenie spore zaniechanie albowiem teraz powstaje dylemat – co z możliwością zasądzania dwukrotności za niezawinione naruszenie praw autorskich ? Ten temat rozwinę jednak w kolejnym wpisie.

UWAGI WSTĘPNE

Tak do 1 lipca 2015r. jak i po tej dacie z art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. a pr. aut. Jednoznacznie wynikało, że uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, mógł żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych . „Na zasadach ogólnych” należy rozumieć w tej sposób, że roszczenie to może być dochodzone w oparciu o zasady odpowiedzialności deliktowej.

Odpowiedzialność na zasadach ogólnych wiąże się z tym, że:

  • odpowiedzialność oparta jest na zasadzie winy (umyślnej lub nieumyślnej);
  • do odpowiedzialności mogą zostać pociągnięte osoby fizyczne lub prawne (sprawcy ale też np. podżegacze i pomocnicy);
  • współsprawcy odpowiadają solidarnie;
  • uprawniony musi udowodnić wysokość szkody;
  • musi być udowodniony związek przyczynowy pomiędzy szkodą a naruszeniem majątkowych praw autorskich.

WINA

To uprawniony będzie musiał w toku postępowania sądowego wykazać winę osoby, która dokonała naruszenia. Warto jednak pamiętać, że brak wykazania winy umyślnej nie pozbawia uprawnionego możliwości domagania się odszkodowania. Wynika to z tego, że do przypisania odpowiedzialności na zasadzie winy określonemu podmiotowi wystarczy, że jego zachowanie, w wyniku którego doszło do wyrządzenia szkody, jest zarzucalne nawet jako najlżejszy stopień nieumyślności.

Ponadto w przypadku naruszeń dokonanych przez osoby, które mają status przedsiębiorców, kryterium rozstrzygającym o zakresie dołożenia należytej staranności jest miernik staranności wskazany w art. 355 § 2 k.c., określający staranność profesjonalisty. A co za tym idzie wymagania stawiane względem profesjonalisty są zdecydowanie wyższe aniżeli wymagania stawiane zwykłemu Kowalskiemu.

SZKODA

Pojęcia szkody nie jest zdefiniowane zarówno w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych jak i w kodeksie cywilnych. Zgodnie w literaturze przyjmuje się, że pod pojęciem „szkoda” rozumieć należy „różnicę pomiędzy stanem majątku poszkodowanego, a stanem, jaki istniałby, gdyby brak było czynnika szkodzącego” (więcej P. Sobolewski w „Kodeks cywilny. Komentarz” pod red. dr Konrad Osajda, Legalis 2015). Podkreśla się również, że „W przypadku praw własności intelektualnej pojęcie szkody powinno być rozumiane szeroko i obejmować utratę zarówno wartości samego prawa, w tym w szczególności jego zdolności eksploatacyjnych, jak i wartości całego majątku osoby uprawnionej, zwłaszcza przedsiębiorstwa, w którego skład wchodzą prawa własności intelektualnej.” (tak Podrecki Paweł w „Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz” autorstwa M.Bukowskiego , D. Flisaka , Z. Okonia , P.Podreckiego , J. Raglewskiego , S. Stanisławskiej-Kloc , T. Targosza , LEX 2015)

Szkoda może występować w dwojakiej postaci:

  • straty, które poszkodowany poniósł (damnum emergens),
  • utracone korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (lucrum cessans)

Szkodą, którą uprawniony poniósł na skutek bezprawnego działania może być np.:

  • spadek wartości prawa, które zostało naruszone (stosowne wyliczenia w tym zakresie najczęściej będzie robić biegły);
  • wyższe wydatki na reklamę;
  • rabaty, które były udzielane, aby klienci nie przeszli do naruszyciela;
  • wydatki na opinie i badania mające na celu wykazanie naruszenia;
  • honoraria adwokatów i detektywów;
  • koszty zakupów kontrolowanych;
  • koszt licencji, którą musiałby zapłacić naruszyciel.

Gdy chodzi o utracone korzyści to warto tutaj odnieść się do orzecznictwa – „w razie dochodzenia naprawienia szkody w postaci utraconych korzyści, musi być ona przez żądającego odszkodowania wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że praktycznie w świetle doświadczenia życiowego można przyjąć, że utrata korzyści rzeczywiście miała miejsce” (tak przykładowo SA w Katowicach w wyr. z 21.6.2013, V ACA 201/13).

W związku z powyższym chcąc uzyskać wyrok zasądzający równowartość utraconych korzyści trzeba np. wykorzystać zestawienia sprzedaży za ostatnie lata, aby udowodnić, że do momentu naruszenia występowały konkretne przychody, a po wystąpieniu naruszenia przychody spadły. Naruszyciel najczęściej będzie jednak wykazywał, że to inne czynniki np. kryzys na rynku, sprawił spadek przychodów.

Na koniec rozważać w przedmiocie szkody warto wskazać, że przy ustalaniu już w toku postępowania sądowego wysokości należnego odszkodowania można sięgnąć (a czasami wręcz należy) do art. 322 k.p.c. Jak wskazuje się w orzecznictwie – przepis art. 322 k.p.c. pozwala na zasądzenie przez sąd, według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, stosownego wynagrodzenia na podstawie art. 79 ust. 1, gdy ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione (tak np. SN w wyr. 25.3.2004 r., sygn. II CK 90/03).

ZWIĄZEK PRZYCZYNOWY

Badanie istnienia adekwatnego związku przyczynowego przeprowadza się w oparciu o dwa etapy:

  1. ocena, czy pomiędzy badanymi zdarzeniami istnieje związek przyczynowy (test conditio sine qua non);
  2. badanie, czy jest to związek o charakterze adekwatnym („normalny” związek przyczynowy).

Sąd Najwyższy wskazał, że „test conditio sine qua non pozwala wyeliminować zdarzenia, które na pewno nie stanowią przyczyny powstania szkody”. (wyr. SN z 9.2.2001 r., III CKN 578/00). W związku z tym już na początku należy postawić sobie pytanie – czy w przypadku braku badanego zdarzenia (w naszym przypadku naruszenia praw autorskich) wystąpiłaby dana szkoda?

Udzielenie odpowiedzi twierdzącej na powyższe pytanie jest o tyle istotne, że w judykaturze jednolicie przyjmuje się, że jeśli pomiędzy badanymi zdarzeniami nie istnieje nawet powiązanie typu conditio sine qua non, nie może występować między nimi normalny (adekwatny) związek przyczynowy (przykładowo wyr. SN z 15.2.2008 r., I CSK 359/07).

Normalny związek przyczynowy między naruszeniem majątkowych praw autorskich a szkodą w większości stanów faktycznych jest oczywisty. Ustalić to można najczęściej na podstawie zasad doświadczenia życiowego oraz znajomości podobnych przypadków. W judykaturze wskazuje się, że „Za normalne następstwo danego zdarzenia uważa się taki skutek, który zazwyczaj, w zwykłym porządku rzeczy jest konsekwencją tego zdarzenia” (wyr. SA w Warszawie z 16.6.2014 r., I ACA 1584/13).

PODSUMOWANIE

Naruszenia praw autorskich wiąże się z tym, że osoba uprawniona może skierować konkretne roszczenia w stosunku do osoby, która dokonała naruszenia. Jeżeli uprawniony zdecyduje się dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych to wówczas będzie musiał wykazać się on sporą determinacją albowiem będzie musiał udowodnić wszystkie przesłanki odpowiedzialności, a więc winę oraz szkodę, która pozostaje w związku przyczynowym z naruszeniem.

Warto wiedzieć, że uprawniony poza roszczeniem odszkodowawczym może równocześnie wystąpić z pozostałymi roszczeniami z art. 79 prawa autorskiego, poza oczywiście żądaniem naprawienia szkody poprzez zapłatę zryczałtowanej kwoty pieniężnej.

BRAK KOMENTARZY